Pierwsze prace instalacyjne na Bałtyku mają ruszyć jednak dopiero w 2024 roku, a pierwsze przyłączenia farm do sieci zaplanowano na 2026 rok. Z kolei lądowa energetyka wiatrowa (onshore) jest w powijakach, wszystko przez tzw. zasadę 10h, która praktycznie blokuje instalowanie nowych turbin. „Zasada 10h” została wprowadzona w 2016
Firma aktualnie buduje morskie farmy wiatrowe Greater Changhua 1 i 2a o sumarycznej mocy 900 MW, które mają zostać oddane do użytku w 2023 r. roku. Jest też współwłaścicielem pierwszej komercyjnej morskiej farmy wiatrowej na Tajwanie, Formosa 1 o mocy 128 MW, działającej od 2019 r.
Obecne sztywne kryterium odległości farm wiatrowych od budynków, tak zwana 10H, blokuje inwestycje w wiatraki oraz planowanie przestrzenne w gminach. Branża oczekuje na jej usunięcie i wprowadzenie badania oddziaływania akustycznego wiatraków. Tymczasem resort rozwoju właśnie zapowiedział projekt nowelizacji ustawy jeszcze w tej połowie roku. Nowe przepisy miałyby wejść w życie.