Firmy wg oferty produktowej. Katalog firm branży opakowaniowej. Pakowanie Portal Informacyjny. Opakowania, materiały opakowaniowe, maszyny i linie pakujące, logistyka pakowania, branża poligraficzna, produkty do produkcji opakowań, technologie, rozwiązania.
8 marca 2022 Rekopol Organizacja Odzysku Opakowań jest od ponad 20 lat aktywnym uczestnikiem polskiego rynku gospodarowania odpadami opakowaniowymi, który w ramach swojej działalności zajmuje się także opracowywaniem szeroko zakrojonych analiz w obszarze odpadów opakowaniowych. W pracach tych staramy się wykorzystywać wszystkie dostępne publicznie informacje statystyczne (w tym prowadzimy szereg autorskich projektów ich pozyskiwania), które w połączeniu z informacjami pozyskiwanymi z rozmów i wywiadów z ekspertami z kraju i z zagranicy są wewnętrznie przetwarzane przez wyspecjalizowane kadry. Wynikami tych analiz dzieliliśmy się także z IOŚ – PiB, zarówno podczas prac nad analizą potrzeb inwestycyjnych polskiego systemu odpadowego w kontekście nowych unijnych celów w obszarze recyklingu odpadów opakowaniowych, jak również w pracach nad niniejszym raportem. W trakcie tych konsultacji dzieliliśmy się z Państwem naszymi spostrzeżeniami i także wątpliwościami, które w części chcielibyśmy powtórzyć na łamach niniejszego pisma. Przygotowana analiza dotycząca odpadów z tworzyw sztucznych została przeprowadzona w warunkach ograniczonego dostępu do spójnych informacji źródłowych, w tym czysto statystycznych, co podkreślane jest wyraźnie w opracowaniu, czego podsumowaniem jest przedstawiona tabela obrazująca rozbieżności w tym zakresie (tabela nr 7 na stronie 14). Jednak pomimo tych rozbieżności autorzy dokonali analizy danych i wyciągnęli wnioski, które w naszej opinii budzą szczególnie w obszarze odpadów opakowaniowych wątpliwości. Zasadniczą wadą przygotowanej analizy jest posługiwanie się mało precyzyjnym udziałem opakowań w masie odpadów komunalnych z tworzyw sztucznych i ustalanie tego udziału na bazie wyrywkowych historycznych danych morfologicznych (na bazie analizy morfologii z sortowni w Marszowie), które zostały uogólnione na teren całej Polski. Średnie dane z 9 instalacji za 2021 zostały zamieszczone tylko w prezentacji podsumowującej raport, natomiast nie zostały wykorzystane w samym raporcie. Wnioski płynące z aktualizacji nie poprawiają w naszej opinii precyzji informacyjnej. Warto zwrócić uwagę także na bezpośrednie przekładanie wyników badań z morfologii prowadzonych w roku 2021 na dane o zbiórce z roku 2018, tj. 3 lata wcześniej. Wykorzystywanie danych z różnych okresów nie powinno mieć miejsca i nie powinno skutkować wyciąganiem finalnych wniosków w prezentacji, ponieważ nie mogą one być miarodajne głównie ze względu na fakt, iż w 2018 roku rozwój zbiorki selektywnej, a tzn. ilości frakcji zbieranych selektywnie w stosunku do frakcji zbieranych w sposób zmieszany był na dużo niższym poziomie niż w 2020 roku (wolumen odpadów komunalnych zbieranych pod kodem 200301 spadł z 8,7 mln ton w 2018 do 8,1 mln w 2020). Opakowania wprowadzone na rynek jako dobra szybko rotujące stają się co do zasady odpadem w tym samym roku, w którym zostały wprowadzone – wolumen odpadów opakowaniowych z tworzyw nie powinien być co do zasady wyższy niż wolumen opakowań wprowadzonych na rynek. Autorzy powołują się na dane GUS w tym zakresie i dane z Urzędów Marszałkowskich, potwierdzone przez analizę Rekopolu, z których wynika, że wolumen wszystkich opakowań z tworzyw sztucznych wprowadzonych na rynek wynosi obecnie około 1 – 1,1 mln ton. Informacje te są także zbieżne z wynikami z raportów rocznych organizacji odzysku opakowań, które reprezentują prawie 100% przemysłu wprowadzającego opakowania na rynek w realizacji wymaganych poziomów recyklingu. Sami autorzy raportu podkreślają (str. 14, ostatni akapit), że Ustawa o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi wyróżnia trzy główne rodzaje opakowań oraz powstających z nich odpadów opakowaniowych: jednostkowe, zbiorcze i transportowe. W odpadach komunalnych z gospodarstw domowych dominują odpady opakowań jednostkowych, w odpadach z dużych obiektów handlowych, magazynów, hurtowni i supermarketów występują głównie odpady opakowań zbiorczych i transportowych, a w odpadach z infrastruktury przemysłowej odpady opakowań zbiorczych. Odpady jednostkowe stanowią ok. 65% masy opakowań z tworzyw sztucznych, pozostałe 35% stanowią odpady zbiorcze i transportowe. Wyniki te potwierdzają analizy wewnętrzne prowadzone w Rekopolu od początku działalności, a także są one zbieżne z cytowanymi w raporcie firmy Deloitte na temat systemu kaucyjnego informacjami o strukturze opakowań wprowadzanych na rynek w innych krajach europejskich. Z zacytowanego powyżej fragmentu wynika, że w odpadach komunalnych, wśród których szacuje się na podstawie powoływanych w raporcie źródeł, że jest około 2 mln ton odpadów z wszystkich tworzyw sztucznych (tabela 8, str. 16), znaleźć można NIE WSZYSTKIE odpady opakowaniowe z tworzyw sztucznych, a tylko tę część która jest w tym systemie zbierana. Dla poprawności statystycznej powinno się przyjąć, że są to odpady opakowaniowe jednostkowe tzw. konsumenckie, których jest około 700 tys. ton (65% z 1,1 mln) plus ew. część opakowań zbiorczych i transportowych (np. folia po zgrzewkach piwa w puszkach) co w sumie powinno wynieść wolumen ok. maksymalnie 750 tys. ton opakowań w strumieniu komunalnym. Pozostałe tworzywa sztuczne, które znajdują się w odpadach komunalnych, nie są odpadami opakowaniowymi, tylko odpadami pochodzącymi z innych zastosowań przemysłowych. Należy zastanowić się zatem czy szacunek wolumenu odpadów z tworzyw sztucznych w odpadach komunalnych przedstawiony w tabeli 8 – około 2 mln ton – odzwierciedla rzeczywistość. Dane prezentowane za Plastics Europe z raportu niemieckiej firmy Conversio, mówiące o 1,9 mln ton odpadów (str. 10) dotyczą ogółu odpadów z tworzyw sztucznych, a nie tylko odpadów komunalnych. W ramach strumienia odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych trafiającego do odpadów komunalnych, czyli oszacowanych 750 tys. ton znajdują się zatem odpady po produktach głównie spożywczych (butelki, tacki, torebki, pudełka po jogurtach, margarynach, folie opakowaniowe, itp.), środkach czystości (butelki i pudełka z hdpe, torby foliowe, itp.) art. remontowe (np. wiadra po farbach). Brak uwzględniania tego maksymalnego wolumenu opakowań z tworzyw sztucznych w odpadach komunalnych doprowadził także do błędnych wniosków także w innych częściach raportu, w których dokonywano podziału strumienia tworzyw na polimery. Zostało to przeprowadzone na podstawie posiadanych informacji z badań morfologicznych z wybranych regionów województw dolnośląskiego i wielkopolskiego (tabela 10 i 11). Warto w tym miejscu także nadmienić, w naszej opinii, niewłaściwe posługiwanie się przez autorów raportu pojęciem żółtego worka/pojemnika. Jest on w raporcie określany jako miejsce zbierania odpadu o kodzie 150106, co nie jest zgodne z rzeczywistością, ponieważ pod tym kodem mogą być kwalifikowane odpady z innych worków – np. z niebieskiego. Z innej strony w pojemnikach koloru żółtego zbierane są, jak wynika z odpowiedniego rozporządzenia: odpady metali, w tym odpady opakowaniowe z metali, odpady z tworzyw sztucznych, w tym odpady opakowaniowe z tworzyw sztucznych, oraz odpady opakowaniowe wielomateriałowe. Definicja żółtego pojemnika jako miejsca do zbierania tylko zmieszanych odpadów opakowaniowych pod kodem 150106 nie powinna pojawiać się w raporcie tworzonym już kilka lat po ogólnopolskiej standaryzacji zbiórki selektywnej na 5 frakcji. Zarówno rozbicie strumienia 150106 jak i strumienia 200301 co do samego udziału tworzyw, jak również ich poszczególnych polimerów daje wysoce zawyżone wyniki, co szczególnie widoczne jest w przypadku odpadów z PET. Tabela 13, będąca podsumowaniem szacunków, prezentuje informacje o łącznym wytworzeniu odpadów z PET na poziomie 562 tys. ton rocznie, co jest wyraźnie sprzeczne z szacunkami eksperckim mówiącymi o ok. 200 – 220 tys. ton wprowadzenia opakowań z PET na rynek. Zdaniem ekspertów nie ma innych zastosowań PET na dużą skalę niż opakowania, w tym w głównej mierze opakowania na napoje. Ponadto w tabeli pozycja odpadów z tworzyw nie będących opakowaniami to „tylko” 182 tys. ton na 2 mln ton ogółem, które zostało przyjęte przez autorów przy analizie w podziale na polimery. Mamy więc 1,8 mln ton opakowań w stosunku do pułapu 0,75 mln ton, który został przedstawiony powyżej. Na potwierdzenie tej kwestii można przywołać proste porównanie z danymi Eurostatu dotyczącymi ilości tworzyw sztucznych zbieranych na mieszkańca w innych krajach Unii Europejskiej. Dzieląc sprawozdane tam ilości opakowań z tworzyw sztucznych wprowadzone na rynek danego kraju w 2018 roku przez ówczesną liczbę mieszkańców uzyskujemy następujące wskaźniki (w kg opakowań z tworzyw sztucznych/mieszkańca/rok): Polska: 25,9 (ilość opakowań wprowadzonych w 2018 r. wg. Eurostatu to ponad 984 tys. Mg) Niemcy: 39,1 Holandia: 30,4 Belgia: 30,5 Francja: 35,2 Hiszpania: 35,5 Węgry: 34,8 Czechy: 25,2 Szwecja: 24,3 Gdyby zamiast 984 tys. ton zostało wzięte pod uwagę 1,8 mln ton tak jak wskazuje raport, wskaźnik ten dla Polski wyniósłby aż 47,4. Byłoby to o ponad 21% więcej niż w Niemczech, gdzie konsumpcja tworzyw sztucznych na mieszkańca jest najwyższa w Europie. Sytuacja, w której w Polsce miałoby być o 21 % więcej plastiku na mieszkańca, niż w najbogatszym kraju Unii Europejskiej nie wydaje się być możliwa do zaistnienia. Nieprecyzyjne Informacje ilościowe na temat zbiórki odpadów z tworzyw sztucznych, w tym odpadów opakowaniowych, stały się elementem wsadowym do ustalenia możliwości przetwórczych, a dokładniej niezbędnego przyszłego obciążenia instalacji sortowniczych a następnie recyklingowych w Polsce w kontekście wyzwań wynikających z nowelizowanego prawa unijnego – nowe cele recyklingu dla odpadów komunalnych wynikające z dyrektywy ramowej o odpadach oraz dla odpadów opakowaniowych wynikające z dyrektywy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych. W raporcie podkreślane są mankamenty wykorzystywanych technologii w instalacjach MBP w kontekście zapotrzebowania na pozyskiwanie jak największej ilości odpadów surowcowych (stosunkowo duże straty), opisywane są tkwiące rezerwy operacyjno – organizacyjne (np. możliwość zastosowania dodatkowych zmian pracowników). To doprowadziło także do konkluzji w tabeli 24 na str. 25, iż możliwość wysortowania odpadów z tworzyw sztucznych ze zbiórki selektywnej i z odpadów zmieszanych w Polsce wynosi 41,9% (prawie 840 tys. ton). Informacja ta mówi o dużych stratach – prawie 60% i dużym ryzyku nieosiągnięcia celów – która w naszej opinii – ze względu na wcześniejsze zastrzeżenia – wymaga weryfikacji (szczególnie w kontekście prezentacji struktury tych wysortowanych odpadów). O stratach mówi się także przy analizie efektywności recyklingu (p. 9, str. 45), gdzie straty te na przykładzie recyklingu butelek PET szacowane są na poziomie ok. 30-35%. Oznacza to – jak mówią autorzy raportu – że nawet odpady zebrane selektywnie i poddane sortowaniu w instalacji komunalnej lub odrębnej sortowni zawierają jeszcze 30-35% innych materiałów, które muszą zostać usunięte z odpadów w zakładzie recyklingu poprzez zaawansowane technologicznie procesy sortowania i oczyszczania przed skierowaniem odpadów do właściwego procesu recyklingu. Niska efektywność zbiórki i sortowania oraz potencjalne dodatkowe straty przy samym procesie recyklingu budzą słuszne obawy autorów raportu o realność sprostania wyzwaniom w obszarze recyklingu w Polsce w najbliższych latach wyznaczonych perspektywą unijną. Obawy dotyczą zarówno potencjalnych ilości odpadów, które trzeba będzie poddać recyklingowi aby cel osiągnąć, a także dostępnych mocy przerobowych. W przypadku pierwszego obszaru autorzy szacują potrzeby z uwzględnieniem aktualnej jakości pozyskiwania surowca (czyt. nienajlepszej) co w konsekwencji prowadzi do wniosków o potrzebie zbierania prawie każdego „kawałka” tworzywa, aby zbliżyć się do wymaganych celów. Zasadnym w naszej opinii byłoby uwzględnienie poprawy jakości zbiórki i zmniejszenie zanieczyszczeń w drodze intensyfikacji działań edukacyjnych, motywacyjnych i demotywacyjnych, tych lepiej zaprojektowanych i kierowanych bezpośrednio do społeczeństwa i które ukierunkowane byłyby bezpośrednio na zbiórkę selektywną. Inwestycje w takie działania skutkujące poprawą jakości zbiórki byłyby z pewnością niższe niż zaawansowana instalacja do sortowania czy do recyklingu i mogą mieć trwalszy efekt niż sama infrastruktura. Pewnym jest również, iż najbardziej efektywne instalacje do sortowania odpadów nie będą mogły osiągać spodziewanych wydajności, gdy odpady tam trafiające będą „obarczone” wysoką zawartością zanieczyszczeń. Warto nadmienić, że na efektywność zbiórki selektywnej wpływa także ilość i jakość funkcjonującej siatki pojemników do zbiórki. Mieszkańcy w wielu miejscach wciąż nie posiadają dostępu do odpowiedniej infrastruktury zbiórki, altany śmieciowe w zabudowie wielorodzinnej często są wadliwie zwymiarowane (są za małe, za mała liczba pojemników do zbiórki selektywnej). Bardzo często altany bądź gniazda pojemników położone są w zbyt dużej odległości od miejsc zamieszkania. Jak pokazują doświadczenia międzynarodowe (np. Czechy) – aktywny monitoring przeciętnej odległości mieszkańców od gniazda pojemników przynosi bardzo wymierne korzystne efekty przy podnoszeniu efektywności ilościowej i jakościowej zbiórki. Szacunki zapotrzebowania na moce przerobowe zaprezentowane w raporcie są skorelowane z wynikami zaprezentowanymi w raporcie wcześniejszym przygotowanym przez IOŚ – PIB „Analiza kosztów gospodarki odpadami – ocena potrzeb inwestycyjnych w kraju w zakresie zapobiegania powstawaniu odpadów oraz gospodarowania odpadami w związku z nową unijną perspektywą finansową 2021-2027”. Podobnie jak w raporcie z lutego 2020 punktem wyjścia w tym zakresie jest ustalone zapotrzebowanie na recykling tworzyw, które zostało oszacowano bez rozdziału na opakowania i resztę tworzyw, a w kontrowersyjnym podziale na polimery (tabela 37). Zapotrzebowanie to wynika z analizy przeprowadzonej w raporcie z lutego 2020 i przyjęcia prawie stałego udziału tworzyw sztucznych w odpadach komunalnych do roku 2034 (szczegółowe wyniki w załączniku 1 do tego raportu, str. 44-45). Tabeli towarzyszy akapit „Szacując, że obecnie w Polsce przyjmuje się do instalacji recyklingu ok. 600 000 Mg odpadów z tworzyw sztucznych, zapotrzebowanie na inwestycje z zakresu recyklingu odpadów z tworzyw sztucznych może kształtować na poziomie ok. 800 tys. – 1 mln Mg w latach 2028-2034 r., czyli 20-25 instalacji o przepustowości 40 000 Mg/rok przeznaczonych dla różnych frakcji materiałowych tworzyw, w tym w szczególności ok. 8-10 instalacji do recyklingu folii PE tylko ze strumienia odpadów komunalnych”. Ten szacunek generuje określone koszty oszacowane na poziomie 1,07 – 1,33 mld EUR (tj. ok. 4,7 – 5,9 mld zł), w tym na inwestycje z zakresu recyklingu folii PE – 420-800 mln EUR (tj. ok. 1,85 – 3,5 mld zł). W raporcie kilkukrotnie prezentowano informacje o zainstalowanych mocach przetwórczych w Polsce na poziomie znacznie wyższym niż cytowane powyżej 600 tys. ton przyjmowanego surowca (w zestawieniach tabelarycznych pojawiają się wielkości ponad 2 mln ton). Problemy instalacji z uzyskaniem odpowiednich zezwoleń wynikających z nowych obowiązków formalnych nałożonych przez Ministerstwo w 2018 roku (dość kosztownych i będących dużym obciążeniem dla części podmiotów) mogą mieć wpływ na aktualny stan zainstalowanych mocy. Pomimo problemów z ostatecznym szacunkiem (choć termin uzyskania pozwoleń minął 5 marca 2020) trudno jednak zgodzić się ze stwierdzeniem, że 1,4 mln ton mocy (2 mln – 0,6 mln) zniknie i przestanie być dostępne dla systemu. W naszej opinii w związku z tym nie można przywiązywać się w dniu dzisiejszym do szacunków z lutego 2020 roku dotyczącego luki inwestycyjnej, bez przeprowadzenia dokładnej „inwentaryzacji” stanu posiadania. Należy również podkreślić, iż bardzo silnie zmieniły się warunki finansowe na rynku recyklingu tworzyw sztucznych. Ze względu na regulacje lub oddolne działania wielu przedsiębiorców, zapotrzebowanie na dobrej jakości regranulaty rośnie, co wpływa na wzrost ich cen. Efektem tych zmian są już dziś deklaracje płynące z wielu firm recyklingowych o rozbudowie ich mocy przerobowych. Konkludując należy podkreślić, że w niniejszym raporcie, podobnie jak w tym z lutego 2020, nie przeprowadzono wystarczająco dokładnej inwentaryzacji mocy recyklingowych w Polsce. Nie ustalono jaka część inwestycji powinna dotyczyć recyklingu opakowań, a jaka pozostałych strumieni, a także jak nowe regulacje w zakresie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta mogą przyczynić się/wspomóc realizację tego celu mając w dużej mierze na względzie poprawę efektywności zbiorki selektywnej od strony ilościowej i jakościowej a nie tylko patrzenie na miejsce gdzie odpad staje się surowcem czyli recykling. Wydaje się również, iż w przypadku analizy dot. takiego surowca jak tworzywa sztuczne niezbędnym jest dogłębne przeanalizowanie sposobów i możliwości wykorzystania surowców z recyklingu tak, aby ten kolejny etap nie stał się „wąskim gardłem” całego cyklu opakowaniowo-odpadowego, który chcemy domykać coraz szczelniej.
Branża opakowań w Polsce w ciągu ostatnich lat zanotowała ogromny rozwój, a przy tym również wielką transformację. W tym okresie opakowania musiały odpowiadać na kolejne zmiany m.in. modelu życia, struktury gospodarstw domowych, zmieniających się preferencji konsumentów, ale także rozwój i powstawanie nowych produktów
Szukając opakowań dla swoich produktów, można pogubić się w gąszczu możliwości. Zwykły szary papier już nie wystarczy, bowiem często zależy nam, aby klient już od pierwszego kontaktu z paczką czy produktem miał poczucie, że obcuje z przedmiotem klasy premium. Warto postarać się, by opakowania produktowe wyróżniały się na tle pozostałych. Pudełka fasonowe, kieszonka otwarta lub zamykana, pudełka prezentowe, pudełka kartonowe, prezentowe z zawieszka lub bez, torebki z zamknięciem, na wino, gift boxy czy samozamykające się pudełka poduszki – to zaledwie kilka przykładów wśród oferty producentów. Oprócz nietypowych kształtów i formatów producenci opakowań oferują szeroka gammę surowców, z który są wykonane jak np. karton GC1 Neo Board 300 g (biało/biały), Kraftliner 250 g (brązowo/brązowy), karton Custom Kote 345 g (biało/brązowy), karton GC2 Alaska 330 g (biało/kremowy) czy karton Ovaro 350 g (brązowo/brązowy). – Najważniejsze to nie tracić głowy i zastanowić się, który rodzaj opakowania najlepiej rezonuje z naszym produktem. Jeżeli opakowanie, ma być zabezpieczeniem produktu podczas podróży, nie potrzebne jest poszukiwanie ekstrawaganckich rozwiązań. Ter sprawdzają się, kiedy zależny nam, aby samo opakowanie zwróciło uwagę klienta. Wówczas warto ozdobić pudełko nadrukiem za pomocą uszlachetnień jak np. nietypowym wzorem, lakierem UV na wybranych elementach projektu graficznego albo pokrycie opakowania matową folią, która stworzy u odbiorcy poczucie obcowania z produktem z wysokiej półki – poleca doświadczony sprzedawca z firmy Czasem sprzedaż produktu wiąże się z całą historią, warto by ta zaczynała się już od pierwszego kontaktu. Pudełko jest ważnym elementem, dlatego, planując kampanię reklamową produktu, warto poświęcić mu należyta uwagę. Niezależnie od tego czy jesteś przedsiębiorcą czy pracujesz na etat, twoja kreatywność sprawia, że to co robisz jest wyjątkowe, fajne i po prostu lepsze. Dlatego producenci opakowań już dawno poszerzyli swoja ofertę ponad gotowe szablony. Specjalizują się w rozpoznaniu potrzeb klienta, zrozumieniu ich i spełnieniu. Wykonują opakowania na zamówienie, często dedykowane w limitowanych wersjach. W takich firmach pracują niejednokrotnie absolwenci Akademii Sztuk Pięknych, zdolni graficy komputerowi a nawet projektanci mody. Również inżynierowie, bowiem aby optymalnie zapakować produkt, potrzeba jednak wiedzy interdyscyplinarnej i dużego doświadczenia. Należy uwzględnić wiele czynników takich jak odpowiednia technologia produkcji, efektywny proces pakowania u producentów dóbr, określona wytrzymałość zabezpieczającą zawartość w całym łańcuchu dostaw, funkcjonalność dla docelowego użytkownika oraz wyszukana forma przyciągająca uwagę konsumentów. Polska Izba Opakowań oszacowała wartość rynku opakowań w Polsce w roku 2018 na 10,4 mld EUR (ok. 44,2 mld zł), co oznacza, że wzrósł on o 7% w stosunku do roku 2017. To wyjątkowo dobry wynik przemysłu opakowań w Polsce, bowiem średnia dynamika rozwoju światowego rynku opakowań wynosiła ok. 3,5-4%, zaś jego wzrost w krajach wysoko rozwiniętych nie przekraczał 2%. To oznacza, że polscy producenci doskonale rozumieją, jak ważne jest opakowanie produktu i, jak pokazują ekonomiści, nie mają zamiaru na nim oszczędzać. Zawsze warto mieć wiedzę, co robi konkurencja i nadarzać za rynkiem, by potem zrobić się, jak ten papier, na szaro.
W najbliższych 2-3 latach nie należy spodziewać się znaczącego zmniejszenia na rynku opakowań z tworzyw sztucznych. Będą one zajmować w dalszym ciągu pierwszą pozycję. Na razie podejmowane działania maja na celu „zniechęcanie” użytkowników do korzystania z opakowań z tworzyw sztucznych (vide torebki foliowe).Na razie nie
Polska Izba Opakowań oszacowała wartość rynku opakowań w Polsce w roku 2018 na 10,4 mld EUR (ok. 44,2 mld zł), co oznacza, że wzrósł on o 7% w stosunku do roku 2017. To wyjątkowo dobry wynik przemysłu opakowań w Polsce, bowiem średnia dynamika rozwoju światowego rynku opakowań wynosiła ok. 3,5-4%, zaś jego wzrost w krajach wysoko rozwiniętych nie przekraczał 2%.Dobry wynik zawdzięczamy zarówno wynikom całej polskiej gospodarki, której wzrost przekładał się na wyższą konsumpcję jak i dynamicznie rosnącemu eksportowi. Przemysł opakowaniowy w 2018 r. nie miał jeszcze dużych trudności z niedoborem pracowników oraz wzrostem cen energii i surowców, co dopiero mocno odczuwalne stało się w bieżącym roku, stąd prognozy wzrostu rynku opakowań na ten rok są niższe. Według Polskiej Izby Opakowań w 2019 r. nie przekroczy on 6%, osiągając wartość ok. 46 mld zł (ok. 11 mld EUR), zaś w 2020 r. wzrost wyniesie ok. 5% w stosunku do roku 2019 osiągając wartość ok. 48 mld zł (ok. 11,4 mld EUR).Prognozy na lata 2020-2025, z powodu wielu niewiadomych dotyczących tempa rozwoju światowej gospodarki, są trudne do oszacowania. PIO przewiduje dalsze powolne obniżanie się dynamiki rozwoju rynku opakowań w Polsce, co będzie również wynikiem zbliżania się naszego rynku opakowań do rynków krajów wysokorozwiniętych. Według prognoz PIO, w roku 2020 zużycie opakowań w Polsce zbliży się do 300 EUR na mieszkańca , podczas gdy w krajach wysokorozwiniętych wynosi ono 320-340 EUR na mieszkańca. W 2025 r., według prognozy, wartość rynku opakowań w Polsce osiągnie 13 mld EUR (ok. 55 mld zł), a ich zużycie w przeliczeniu na mieszkańca 340 wygląda struktura rynku opakowań w Polsce z punktu widzenia rodzaju materiału opakowaniowego. Według PIO, rynek opakowań z tektury i papieru, to jedyny który każdego roku będzie rósł, z głównych materiałów opakowaniowych. Rynki opakowań z tworzyw sztucznych, szkła i metalu skurczą się już w bieżącym roku i do 2025 r. będą kontynuować spadek. Warto tu zwrócić uwagę, że w roku 2025 udział procentowy opakowań z papieru i tektury wyrówna się z udziałem opakowań z tworzyw natomiast chodzi o strukturę rynku opakowań w Polsce z punktu widzenia przeznaczenia, to zmniejszy się udział opakowań do żywności i napojów. Tłumaczone jest to rozwojem handlu „bez opakowania” oraz poprawą jakości wody, co przełoży się na spadek jej sprzedaży w butelkach. Przyczyną będzie również większa popularność opakowań do napojów wielokrotnego użycia. Ekologia będzie ważnym czynnikiem kształtującym rynek w najbliższych Polska Izba Opakowań –
W Polsce w 2016 roku na rynku znalazło się ponad 5,6 milionów ton opakowań, z czego recyklingowi poddano 57,5 proc. Tymczasem unijne założenia mówią, że w 2030 roku poziom ten ma sięgnąć 70 proc. Według ekspertów z Banku DNB Polska to dopiero początek rewolucji, która ma doprowadzić do tego, że rynek ten ma funkcjonować w modelu gospodarki zamkniętej.
18 września, w Sali Notowań warszawskiej GPW odbędzie się prezentacja VII. edycji raportu „Rynek poligraficzny i opakowań z nadrukiem w Polsce”. Honorowy patronat nad wydarzeniem obejmą Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju oraz Pełnomocnik Rządu do spraw Małych i Średnich przedsiębiorstw — Andżelika Możdżanowska. Raport stanowi podstawę dla wielu publikacji naukowych, analiz i upowszechniania profesjonalnych informacji na temat branży poligraficznej. Opracowanie jest jednym z najważniejszych źródeł wiedzy wykorzystywanym przez instytucje państwowe, finansowe i ubezpieczeniowe. Regularne publikacje raportu przyczyniły się do wzrostu poziomu inwestycji gospodarczych w sektor poligraficzny. W tym roku, po raz pierwszy w gronie autorów obok KPMG i Polskiego Bractwa Kawalerów Gutenberga znalazł się nowy partner strategiczny – Uniwersytet Warszawski. Badanie jest jedynym, niekomercyjnym, realizowanym przy współpracy wszystkich organizacji środowiskowych projektem. Służy on wspólnym interesom uczestników rynku, jak również instytucji i przedsiębiorstw około branżowych, prezentując całościowy obraz sektora poligraficznego w Polsce. Szczegółowe wyniki tegorocznej edycji raportu zaprezentują: dr hab. inż. Wiesław Cetera, UW, Jacek Bajger, KPMG, dr Mariusz Strojny, SGH, prof. dr Artur Bartkowiak, WNoŻiR, ZUT. W programie spotkania znajda się również Panel ekspercki oraz prezentacja II etapu kampanii Kartonove, będącej projektem CSR stowarzyszania ECMA Polska. Opracowano na podstawie informacji Polskiego Bractwa Kawalerów Gutenberga.
E-commerce jest obecnie jednym z silników napędzających wzrost branży opakowań. Co więcej, mimo iż wzrost zakupów konsumentów w sieci jest od ub. r. bardzo widoczny, to odbywa się on na dużo mniejszą skalę, niż zakupy firm w sieci – B2B e-commerce. Jak firmy kupują w sieci, jakie opakowania są wykorzystywane w B2B e-commerce?
Opierając się na opiniach producentów opakowań należy pozytywnie ocenić miniony rok, jako dobry dla przemysłu opakowań. W zasadzie we wszystkich segmentach tego przemysłu (opakowania z tworzyw sztucznych; papieru i tektury; szkła i metalu) odnotowano przyrost produkcji średnio o ok. 6-6,5% - informują eksperci z Polskiej Izby Opakowań. To zasługa rynku. W roku 2018 utrzymywał się na dobrym poziomie popyt na opakowania, co odpowiadało dobrej sytuacji na rynku pakowanych produktów. W szczególności żywności, choć nie tylko. Generalnie to zasługa utrzymującego się popytu na wyroby szybkorotujące (FMCG). Wzrosło zainteresowanie opakowaniami „grupy” premium (alkohole i wyroby kosmetyczne). To dzięki utrzymującej się na wysokim poziomie konsumpcji, nieco wyżej aniżeli w roku 2017. Konsumpcja „napędzała” gospodarkę, czego odbiciem jest dobre tempo wzrostu PKB prawie o 1,5% wyższe jak w 2017 roku. Duże znaczenie na wyniki polskiej gospodarki w 2018 roku, miała ogólna poprawa koniunktury gospodarczej zarówno w Europie, a w szczególności u naszego głównego partnera gospodarczego (Niemcy), jak i w innych regionach świata. Stąd też, krajowy przemysł opakowań znalazł się w grupie nielicznych branż, które w mniejszym stopniu odczuły trudności z powodu zatorów płatniczych. Nie odnotowano także niepokojącej liczby upadłości. Wg wstępnych szacunków Polskiej Izby Opakowań rynek opakowań w 2018 roku osiągnie wartość ok. 10,8-11,0 mld euro. Przypuszczalnie (oby tak się nie stało) będzie to najlepszy wynik w tej dekadzie. Bowiem wg prognoz ekonomistów rok bieżący (2019) będzie nieco „gorszym”, łagodnie przygotowującym światową, w tym polską gospodarkę do kolejnego „tąpnięcia” (kryzysu). Dodatkowo, przemysł opakowań w segmencie opakowań z tworzyw sztucznych musi zmierzyć się z ograniczeniami wynikającymi z wdrożenia GOZ. Obciążenia gospodarki z powodu rosnących kosztów pozyskiwania surowców i energii nie będą sprzyjać wzrostowi konsumpcji. Zaś wyborczy rok 2019, będzie rokiem „prężenia muskułów” kosztem lat następnych. Stąd też, należy przewidywać, iż wartość rynku opakowań w 2019 roku nieznacznie przekroczy 11,0 mld euro (11,1-11,2) zaś tempo wzrostu PKB 4,1%. Krajowy przemysł opakowań musi zatem poszukiwać rynków zbytu poza Europą, w krajach o wysokim tempie rozwoju gospodarczego oraz na rynkach, których nie będą obowiązywać rygorystyczne przepisy dotyczące opakowań z tworzyw sztucznych. Na pewno miejsce Chin zajmą Indie z wzrostem PKB w 2020 r. wynoszącym 7,5% przy 6% dla Chin. Z europejskich krajów, niezłe perspektywy „rysują się” dla Niemiec i Rosji. Trudno przewidzieć co będzie z Wielką Brytanią. Jeśli chodzi o strukturę rynku opakowań w 2018 roku, to nie należy przewidywać znaczących zmian. Pierwszą pozycję utrzymują (bez wzrostu) opakowania z tworzyw sztucznych. Niewielki wzrost nastąpi w opakowaniach z papieru i tektury (ok. 0,2%). Na tym samym poziomie utrzyma się pozycja opakowań z metalu i szkła. Z zadowoleniem należy odnotować wzrost udziału krajowego przemysłu maszyn pakujących w rynku tych urządzeń o ok. 5%. to zasługa rodzimych polskich firm jak RADPAK i COFFEE SERVICE zrzeszonych w Polskiej Izbie Opakowań.
Segment ten w 2019 roku miał około 46 proc. udziału wartościowego w całym rynku farmaceutycznym w Polsce co oznacza wzrost o 5,6 proc. w stosunku do 2018 roku. opakowań. W omawianym
. 48tz65ym4g.pages.dev/4648tz65ym4g.pages.dev/13648tz65ym4g.pages.dev/7848tz65ym4g.pages.dev/31648tz65ym4g.pages.dev/18148tz65ym4g.pages.dev/34948tz65ym4g.pages.dev/20248tz65ym4g.pages.dev/11248tz65ym4g.pages.dev/246
rynek opakowań w polsce 2018